Ślimaki - czy są szkodliwe i jak się ich pozbyć
Date: Thu, 25 Mar 1999 16:04:41 GMT From: Michał Rudewicz Subject: ślimakożercy
Przejrzałem posty tego wątku i wątków
podobnych (temat był już kilkakrotnie wałkowany). Proponuję więc
podsumowanie w postaci pytania do FAQu do działu "Plagi".
Q: W akwarium mnożą mi się bez opamiętania ślimaki i
zjadają rośliny. Co z nimi zrobić?
A: Rozwiązania są
dwa:
1. Mechaniczne. Codziennie rano, po włączeniu światła
zebrać wszystkie zauważone ślimaki, wyrzucić je lub rozgnieść i
nakarmić nimi ryby. Niestety metoda wymaga cierpliwości.
2.
Metody naturalne. Niektóre gatunki ryb zjadają ślimaki:
a)
Bocje wspaniałe - wada: powinny być trzymane w stadku i nie w
każdym akwarium znajdzie się jeszcze dla nich miejsce.
b)
Kolcobrzuch - wada: zje nie tylko ślimaki, ale i innych
współmieszkańców
c) Wielkopłetw wspaniały - wada:
agresywny, nie nadaje się do akwarium ogólnego
d) Giętkoząb
czarnobrzuchy "opaczek" (Synodontis nigriventris) wada:
podobnie jak bocja lubi żyć w stadku.
e) Bojownik, szczególnie
samice - wada: niektórzy twierdzą, że się ociągają z robotą
f) Niektóre pielęgnice - zjadają najczęściej ikrę lub
młode ślimaki. Tyle mojego podsumowania. Jeżeli macie uwagi,
proszę zgłaszać, a potem proszę to na FAQ-a. Pozdrawiam, Michał
_______________________________________________________________________
http://lshark.mega.com.pl michal_rudewicz@bigfoot.com Little Shark,
09-320 Bieżuń, ul. Leśna 21 ICQ: 23553135 tel./faks:(0 22) 813 77
92, tel.:(0 602) 799 257
Date: Thu, 25 Mar 1999 22:17:30 GMT From: tonid@tonid.com.pl (Tomasz Nidecki) Subject: ślimakożercy
Michał Rudewicz wrote: > Przejrzałem posty tego wątku i
wątków podobnych (temat był już kilkakrotnie > wałkowany).
proponuję więc podsumowanie w postaci pytania do FAQu do działu >
"Plagi". Warto jeszcze więc napisać, że:
1.
Ślimaki wcale nie są aż tak szkodliwe jak to się wydaje. Wbrew
pozorom niewiele gatunków ślimaków akwariowych je rośliny, a
jeśli je jedzą, to tylko albo zgniłe liście, albo jeśli nie maja
zupełnie innego pokarmu.
2. Ślimaków jest parę gatunków i
nie na wszystkie pomogą opisane metody (poniżej szczegóły) No a
teraz gatunki ślimaków w akwarium:
Zatoczki. Muszla całkowicie spłaszczona bocznie, zwinięta w jednej płaszczyźnie Jest kilka gatunków, niektóre ładne - półprzezroczyste, czerwone w brązowe kropki. Niewielkie - zazwyczaj nie przekraczają 1-1.5 cm średnicy Zatoczki wbrew pozorom nie są szkodnikami, są nawet bardzo pożyteczne - zjadają chętnie glony zielone z szyb i w ten sposób ich "rzesza" zastępuje z dobrym skutkiem dowolnego glonojada. Nie zauważyłem, żeby ruszały rośliny, ale tez ich nie głodziłem Zatoczka przywlekamy na roślinach, tam bowiem najczęściej składa galaretowate kokony jaj. Jeśli się nadmiernie rozmnożą, faktycznie pomaga np. bocja wspaniała Zatoczek jest łatwym łupem - nie ma klapki na skorupie, skorupa jest miękka, a ślimak nie zakopuje się w ziemi, wiec większość ślimakożernych ryb go załatwi.
Rozdętki. Muszla już bardziej tradycyjna, tak jakby rozdęta bliżej otworu, zaś znacznie mniejsze zwoje pod koniec muszli. Wielkość podobna jak zatoczek, kształt ciała i wygląd także Rozdętki bywają szkodnikami, albowiem porywają się na rośliny, jeśli nie mają glonów i resztek pokarmu. Dlatego tez czasem trzeba je zwalczyć (choć moje rozdętki nie ruszają roślin, ale to dlatego ze są dokarmiane). Podobnie jak z zatoczkiem - łatwe do likwidacji, z tych samych powodów (tak samo tez się rozmnażają).
Ampularie. Duże ślimaki, kupowane chętnie dla ozdoby. W Polsce jest praktycznie dostępny jeden gatunek z odmianami barwnymi - muszle brązowe lub żółte, ciało ciemnoszare lub białożółte. Muszla tradycyjna, kształtu podobnego jak muszle winniczków Dorasta do kilku centymetrów średnicy Ampularia jest często podejrzewana o zjadanie roślin, jednakże z mojego doświadczenia nigdy tego nie zauważyłem, albowiem zawsze maja coś do zjedzenia po rybach. Jest to ślimak będący idealna służbą sanitarną - zje wszystko z dna i robi to bardzo szybko, w ten sposób nic się nie psuje, a jego odchody są malo toksyczne. Niestety glonów nie rusza. Ma tez jedna wadę - ma metabolizm prawie 2x tak dużej ryby, wiec trzeba je wliczać w obsadę akwarium. Ampularii nie trzeba likwidować. Składa bowiem jaja poza akwarium i mozna je zniszczyc (wykluwaja się ponad tydzien), zanim wykluja się młode Bocja wspaniała w akwarium z trudem, ale może zabić Ampularie. Podobnie dozę pielęgnice (Heros sp. na przykład nie znosi ślimaków i zabije i zatoczka i rozdętkę i ampularię, choć tę ostatnią z trudem). Ampularia ma bowiem klapkę na otwór muszli i kiedy się chowa, zamyka się szczelnie. Widziałem jednak jak ryby zabijają tego ślimaka Heros po prostu zaskakuje go, kiedy jest otwarty (nie zdąży się zamknąć). Za to bocja tak długo uderza w skorupę w okolicy zawiasu klapki, ze robi w niej dziurę i "wysysa" ślimaka Tak wiec trzeba uważać, jakie ryby trzyma się z tymi ozdobnymi ślimakami
Melanoides tuberculata (Świderek). Male ślimaki przywlekane ze żwirem z innych akwariów, czasem brane świadomie ze sklepu, bo ładnie wyglądają i czyszczą dno. Ślimak o kształcie prawie iglastym, bardzo silnie wydłużona, brazowo-szara, plamkowana skorupa długości do ok. 2-3 cm. Świderek jest świetnym czyścicielem dna, tam bowiem żyje Z wyjątkiem niedotlenienia praktycznie nie pojawia się na szybach, czy roślinach (tylko przy zbyt wysokiej temperaturze i w nocy wychodzi). Dlatego tez nie można praktycznie dowiedzieć się, ile sztuk tego ustrojstwa jest w akwarium, a mogą ich być setki czy tysiące i żaden nie będzie widoczny! Świderek nie je roślin, ani glonów, jedynie detrytus. Natlenia dno i jest pożyteczny, ale... potrafi przerodzić się w prawdziwa plagę! Świderek jest bowiem żyworodny i rozmnaża się w podłożu Nie mamy wiec nad tym kontroli. Co gorsza (przy zwalczaniu...) ma i klapkę i bardzo twarda muszle (nie zgniecie się jej palcami!). Przez to ze siedzi pod podłożem, jest twardy i niedostępny, praktycznie nie udaje się go złapać żadnej rybie, a nawet jeśli się uda, zazwyczaj w dnie siedzi jeszcze paręset ziomków, którzy się tym jednym nie przejmują i nadal rozmnażają.. Jedyna znana mi metoda pozbycia się go to przesianie piasku, czy ręczne przebranie żwiru (bardzo żmudne), ew. można by próbować metod chemicznych, po wyciągnięciu żwiru (np. wypłukać cale podłoże w kwasie). Ja jednak od lat mam świderki w dnie każdego akwarium i nie narzekam. Niech sobie żyją Niewiele brudzą, nie biorą prawie tlenu, nikomu nie przeszkadzają, co ja będę się bawił w niszczyciela. Na zakończenie podsumuje - nigdy nie zdarzyło mi się, żebym musiał przeprowadzać "akcje likwidacji ślimaków". We wszystkich moich akwariach (gdzie przeżyją..) ślimaki są miłymi gośćmi i raczej staram się, żeby się rozmnażały, niż żeby je likwidować --
Tomasz Nidecki, Aquaria/Beetle/Macintosh fan TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland http://www.tonid.com.pl, tel. +48 602 769877
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać